Stracił cztery palce, zyskał wojenną sławę, uznanie za odwagę i szacunek. Franciszek Trawka swoją historię opowiedział już piątce dzieci, trzynastce wnucząt, dziesiątce prawnuków i tysiącom dzieci w poznańskich szkołach.

Łzy cytadelowca w fabryce marmolady na św. Wojciechu

Powiązane tematycznie: